
Bezpieczne relacje
Zamień chaos i niepokój w relacjach na pewność siebie, jasność i sprawczość

Zamień chaos i niepokój w relacjach na pewność siebie, jasność i sprawczość
Bycia tą, która zawsze stara się bardziej, udawania że wszystko jest OK, zamiatania swoich potrzeb pod dywan, nieempatycznych partnerów, którzy mylą flirtowanie z wysyłaniem sobie nagich zdjęć, nic nie rozumieją i nie umieją się komunikować.
Chcesz żeby w 2026 było inaczej…
Chcesz w końcu znaleźć tego wymarzonego partnera, który sprawi że poczujesz się rozumiana, bezpieczna i będziesz mogła rozluźnić się w bliskości i autentyczności.
Ale prawda jest taka, że nie stworzysz bezpiecznej relacji powtarzając schematy, które powodowały, że się na to wszystko godziłaś.
I mam dobrą wiadomość! Żeby to zmienić, nie potrzebujesz wcale analizować swojej przeszłości, stosować kolejnej techniki regulacji układu nerwowego i uleczać traum rodowych.
Potrzebujesz po prostu zrozumieć siebie w relacjach.
Zrozumieć swoje wzorce, potrzeby, granice, i odnaleźć nowe drogi, nowe zachowania, nowe strategie, które doprowadzą Cię do Twojej wymarzonej relacji.
Wykorzystaj jako:
Jeśli nie odpowiesz sobie czego tak naprawdę chcesz od relacji, w nieskończoność będziesz rozpraszać się szczegółami, które w ostatecznym rozrachunku mają najmniejsze znaczenie dla jej powodzenia.
Spotkanie na którym ustalamy Twoje potrzeby, granice, priorytety i deal breakers w relacji. Pomogę Ci odróżnić potrzeby od zachcianek, które potrzeby są ważne w relacji romantycznej, a które może być łatwiej zaspokoić na zewnątrz, i jak obserwować sygnały, że Twoje najważniejsze potrzeby mogą nie być spełnione w danej relacji.
To opcja dla osób, które są w tzw. “situationshipie” lub często zastanawiają się czy iść na kolejną randkę z daną osobą, czy lepiej już się ewakuować.
Na tym spotkaniu pomogę Ci: odróżnić emocjonalne reakcje od realnych faktów, uznać swoje potrzeby i granice, SZCZERZE ocenić na ile ta relacja odpowiada temu czego naprawdę poszukujesz, spojrzeć na sytuację z empatycznym dystansem – wiem że każdy woli usłyszeć że wcale nie trzeba się rozstawać, więc dobrze zbadamy ten temat
Wykorzystaj jako:
Na pierwszym spotkaniu ustalimy Twoje potrzeby, granice, priorytety i deal breakers w relacji. Pomogę Ci odróżnić potrzeby od zachcianek, które potrzeby są ważne w relacji romantycznej, a które może być łatwiej zaspokoić na zewnątrz, i jak obserwować sygnały, że Twoje najważniejsze potrzeby mogą nie być spełnione w danej relacji.
Na drugim spotkaniu przyjrzymy się Twojemu stylowi komunikacji i stylowi przywiązania – zaobserwujemy mocne i słabe strony, czyli gdzie Twoje własne mechanizmy mogą powodować, że tracisz sprawczość i poczucie bezpieczeństwa w relacji.
Na trzecim spotkaniu rozpracujemy wybrany temat, w zależności od wyniku dwóch poprzednich: wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa, odróżnianie uczuć od myśli lub odróżnianie potrzeb od strategii na ich zaspokojenie.
Masz 6 miesięcy na wykorzystanie tych 3 spotkań i na każdym z nich omówimy Twoją obecną sytuację randkową.
Moi dotychczasowi klienci już zmieniają swoje życie i relacje.
“
Ta podróż była dla mnie o poszerzaniu świadomości, budowaniu relacji z sobą samą i wzmacnianiu poczucia pewności siebie. To niesamowity komfort móc polegać na swoim czuciu i wiedzieć, czego się chce i potrzebuje. Dziękuję, że pomogłaś mi to w sobie odkryć. Dostałam dużo więcej niż mogłam się spodziewać. Teraz śmielej się komunikuję, wiem czego chcę i czego potrzebuję, mam w sobie dużo więcej przestrzeni zarówno na mówienie “nie”, jak i przyjmowanie odmowy. Czuję w tym pokłady wewnętrznej mocy i emocjonalnego bezpieczeństwa. Maja te spotkania były dla mnie o wewnętrznej transformacji. Głębokiej na dwa pokolenia. Jestem Ci ogromnie wdzięczna. I chcę więcej. Dla siebie i dla siebie w relacji, na którą jestem coraz bardziej gotowa 🙏

Marcelina



4 lata temu moje serce rozpadło się na tysiąc kawałków.
Związek, na którym opierało się moje życie, moje poczucie bezpieczeństwa, a także moje poczucie własnej wartości, zakończył się. Musiało minąć co najmniej pół roku, abym zaakceptowała, że znowu mogę nazywać się singielką i nieśmiało pójść z kimś na randkę, w ogóle jednak nie dopuszczając do siebie myśli o rozpoczynaniu nowego związku.
Dlaczego poszłam na randkę skoro nie chciałam być w żadnym związku? Oto pytanie klucz. Gdyby ludzie zadawali je sobie częściej i umieli na nie odpowiadać, może te okropne situationshipy by już dzisiaj nie istniały 🙂
Ale ja nie umiałam na nie dobrze odpowiedzieć… na szczęście w tym samym czasie rozpoczęłam terapię, która kręciła się wokół relacji właśnie, a w kolejnym roku zaczęłam dogłębnie studiować temat komunikacji. Dlatego te trudne relacje, w które się wplątałam, mogły być dla mnie prawdziwymi lekcjami, z których wyciągnęłam cenne nauki.
Pierwsza trudna relacja pokazała mi, że nie umiałam tak naprawdę radzić sobie z trudnymi uczuciami. Zaczęłam więc je poznawać – czym są, co mi pokazują, jak to jest ich doświadczać. Dzięki temu dzisiaj nie boję się uczuć, a więc nie podejmuję działań, które są tylko po to aby ich uniknąć.
W jej trakcie, mój własny schemat lękowy tak bardzo mnie zmęczył, że nie dało się już go nie widzieć. Moja uważność wyostrzyła się na tyle, że w kolejnej relacji mogłam uchwycić dokładny moment, który mi tę reakcję uruchomił. I zamiast wejść w swój schemat, od razu zniechęciłam się do wchodzenia głębiej w tę relację.
Druga trudna relacja pokazała mi jak bardzo wolałam wierzyć w swoje domysły, interpretacje i projekcje, niż w to co naprawdę się działo. Trzymanie się rzeczywistości stało się więc moją najważniejszą zasadą. Nauczyłam się prostego sposobu jak zawsze do niej wracać.
Pokazała mi także, że wstydziłam się przyznać do wielu swoich potrzeb – nawet sama przed sobą. Nauczyłam się więc rozpoznawać kiedy sama siebie próbuję oszukać i jak z życzliwością wyciągać na wierzch prawdę o sobie.
I powoli przestałam potrzebować tych “trudnych” relacji romantycznych, bo zaczęłam obserwować siebie w każdej interakcji – z przyjaciółmi, znajomymi, z rodziną.
Zaczęłam ze swobodą stawiać granice i dzięki temu – paradoksalnie – częściej mówić TAK. Bo ufam sobie, że kiedy przestanie mi się podobać, to łatwo to zatrzymam.
Nauczyłam się także ze swobodą prosić o to czego chcę, w zupełności akceptując to, że druga strona może mi odmówić.
Działam z jasnością, rozmawiam z jasnością. Wiem czego chcę, co jest dla mnie ważne i potrafię za tym iść.
Wszystkie moje relacje są głębsze niż kiedykolwiek wcześniej.
Dziś czuję się bezpiecznie sama ze sobą. Mam kontakt ze swoją wartością i miłością własną, więc relacje nie są już źródłem niepokoju, bo wiem, że nikt nie może mi tego zabrać.
Właśnie do takich efektów prowadzę ludzi w moim świecie – być może także i Ciebie 🙂